Runes of Magic
Głównym atutem dzięki któremu gry przez przeglądarkę górują nad grami, które wymagają ściągnięcia klienta jest to, że przy słabym łączu możemy się trochę naczekać. Mimo wszystko od tych ściągniętych z czystym sumieniem możemy wiele oczekiwać, gdyż przeglądarki narzucają różne limity. Czy gra Runes of Magic jest warta świeczki? Warto sprawdzić samemu…
Runes of Magic to MMORPG, które jednak wymaga instalki. Po wielu aktualizacjach wchodzimy do gry i przed naszymi oczami staje postać, u której możemy ustawić kolor włosów jaki nam pasuje, czy nawet zmienić wielkość łydek, według mnie bardzo ciekawa opcja, chociaż trochę Simsowa. Istnieją dwie rasy, po 8 tych samych klas dla każdej. System dwuklasowy, dostępny po 10 poziomie pozwala na wybranie drugiej klasy, zachowując pierwszą. Niektóre fuzje dostępne dla ludzi nie są dostępne dla elfów i vice versa. Od wyjścia rozdziału 4: Lands of Despair możliwe jest wybranie trzeciej klasy. Przemierzając świat Taborei można natrafić na niezliczoną ilość potworów (około tysiąc).
Gra również oferuje posiadanie własnego domu oraz zamku gildyjnego. Swój zakątek można powiększać, meblować, co tylko dusza zapragnie! Wraz z własnym mieszkaniem dostajemy różne buffy, które pomagają w walce.
Rozbudowany system rzemiosła pozwala nam na ulepszanie własnego ekwipunku. Jak wiadomo, poziom to nie wszystko, dlatego po 15 poziomie możemy udać się do Varanas, gdzie po wykonaniu misji odblokowujemy Magiczny Transmutor.
Po paru minutach gry zauważamy, że grafika tak właściwie wiele nie różni się od takich pozycji jak Shadowbane czy Silkroad. Porażająca jest ilość misji. Na stronie jest informacja, która mówi, że isnieje ich ponad 2500. Nie wierzysz? Sprawdź sam!
Link: http://www.runesofmagic.com/pl/index.html











