Travian

Czego rasowy gracz może chcieć na długie zimowe wieczory?  Sensownej, wymagającej więcej niż szybkiego klikania myszką, rozrywki.  Grą zdecydowanie spełniającą te warunki jest stary dobry Travian.

Travian – mimo iż prosta gra przeglądarkowa, robi swoistą furorę – dosłownie pojawia się i wraca jak bumerang. Każdy, kto raz zagrał ( i gdzieś doszedł) to po jakimś czasie powróci do tego tytułu. Dlaczego powróci?  Jest kilka elementów, które nadają uroku tej grze: Prostota oraz gra się w czasie rzeczywistym, – więc nie ma potrzeby ciągłego siedzenia przed kompem (przynajmniej w teorii).

Gra to nic innego jak symulator rozbudowy wioski. Zaczynamy z niczym i rozwijamy się, walcząc i układając się z innymi. Do wybory są 3 nacje: Germanie, Galowie i Rzymianie. Każda z tych nacji (mimo dużych podobieństw w kwestii budynków i rozwoju osady) jest subtelnie zróżnicowana. I tak Galowie są ukierunkowani na defensywę – odpieranie ataków i bronienie swoich wiosek, Germanie są przeciwieństwem tych pierwszych, – czyli zero ataku, „huraaa i do przodu”.  Idealna wprost nacja do gry ofensywnej i rabowania innych. Rzymianie z kolei są po środku tych obu nacji, ich jednostki, mimo iż drogie, są skuteczne zarówno w ataku jak i w obronie.

Dużym plusem jest to, że w późniejszym etapie gra wcale nie jest prosta i wymaga sporej dawki logiki i zdrowego rozsądku. Również na dłuższą metę nie da się w pojedynkę prowadzić wojen na wielu frontach – sojusze są nieocenione, jeśli chce się dożyć do końca gry.  Standardowo oprócz wioski są surowce, oazy, które można grabić i zdobywać oraz masa artefaktów i rzeczy przeznaczonych do inwentarza naszego „avatara” – bohatera.

Słowem – jeśli ktoś szuka inteligentnej rozrywki, na więcej niż jeden dzień, to może warto spróbować?

www.travian.pl

 

 


Komentarze